Spotkanie integracyjne w Ryni
Uwaga! Zdjęcia ze spotkania w pełnej krasie można obejrzeć, wybierając zamieszczone w tekście miniatury.
20 maja w Ryni (miejscowości wypoczynkowej położonej nad Zalewem Zegrzyńskim 35 km od Warszawy) rozpoczęło się spotkanie integracyjne
zorganizowane dla dystrybutorów i pracowników firmy InsERT.
 |
| Impreza zaczęła się zebraniem organizacyjnym |
|
 |
| Obiadek |
|
Nad zalew przyjechało około 150 osób, wśród nich: przedstawiciele najlepszych dystrybutorów reprezentujących InsERT, osoby towarzyszące, a także ponad 50 pracowników Insertu. Impreza rozpoczęła się zebraniem organizacyjnym, na którym przedstawiono
szczegółowy plan spotkania i rozdano identyfikatory. Tuż potem poczęstowano wszystkich obiadem. Po nim można było rozejrzeć
się po okolicy oraz przygotować do zajęć rekreacyjnych, na które, trzeba przyznać, wszyscy czekali z niecierpliwością.
 |
| Zwycięska drużyna jeszcze przed bitwą |
|
 |
| Każdy chciałby być żołnierzem |
|
Powszechne emocje, nawet na długo przed wyjazdem, wzbudzał paint-ball. Na tę zabawę zdecydowała się olbrzymia większość uczestników
wyjazdu. Nic dziwnego - nie często i nie wszędzie można skorzystać z podobnej rozrywki. Osiem dziesięcioosobowych drużyn (w
niektórych byli tylko insertowcy, w innych tylko dystrybutorzy, jeszcze inne drużyny były mieszane) z wielkim zacięciem walczyło
w kolejnych rozgrywkach - chodziło o to, aby zdobyć flagę przeciwnika. Oto kilka szczegółów z pola walki: wszyscy walczący
dostali specjalną odzież (moro), która miała chronić przed farbą i... siniakami (jak się później okazało, czasami nie było
to zbyt skuteczne zabezpieczenie). Do tego każdy został wyposażony w specjalną, osłaniającą twarz maskę i oczywiście karabin
z zapasem amunicji. Pole walki zostało otoczone wysoką siatką i ustawiono na nim różne przeszkody. I w tej właśnie "malowniczej"
scenerii rozgrywały się prawdziwe bitwy. Największym minusem tych ekscytujących zajęć byli sędziowie, którzy nie zawsze wszystko
dobrze widzieli. Zwyciężyła drużyna dystrybutorów.
 |
| Na polu walki |
|
 |
| Jest świetnie! |
|
Zmagania paintballowe trwały kilka godzin. W tym czasie ci, którzy nie zdecydowali się na tę zabawę, oraz ci, którzy czekali
na swoją kolej, mogli skorzystać z innych atrakcji: koszykówki, siatkówki, gry w bilard, strzelania z broni pneumatycznej,
chodzenia na szczudłach (niektórzy radzili sobie naprawdę nieźle!), ping-ponga. Można było również sprawdzić swoją siłę, przeciągając
linę, startując w konkursie drwali lub ciągnąc ciężarówkę (zasłużonej marki Star). Przez cały czas na spragnionych i głodnych
czekał dobrze zaopatrzony bufet. I tak, bardzo aktywnie i sportowo minął czas do wieczora.
 |
| Niektórzy całkiem dobrze radzili sobie na szczudłach |
|
 |
| Przez cały czas czekał dobrze zaopatrzony bufet |
|
O godz. 21 rozpoczęła się kolejna część spotkania - na tę porę zaplanowano główną atrakcję kulinarną - pyszne pieczone prosiaki
oraz wiele innych smacznych dań. Potem wzniesiono toasty i podziękowano organizatorom tego bardzo udanego przedsięwzięcia.
A jeszcze później zaczęła się część taneczna imprezy, która trwała do nocy. Wszyscy doskonale bawili się przy ognisku, tworząc
zwariowane korowody, kółka i węże oraz wymyślając różne układy taneczne (zbiorowe lub indywidualne). Również przy stołach
trwała szalona zabawa.
 |
| Główna atrakcja kulinarna |
|
 |
| Układy taneczne (zbiorowe i indywidualne) |
|
W niedzielę rano po pożegnalnym śniadaniu zostało jeszcze trochę czasu na krótkie spacery i, niestety, trzeba już było opuścić
gościnną i pogodną Rynię. Mamy nadzieję, że wszyscy wyjechali pełni wrażeń i zadowoleni.